CHILI truje czy leczy?

Dziś 16 stycznia, a więc dzień ostrych przypraw! Na tapetę bierzemy najbardziej popularną – paprykę chili.

W papryczkach chili zawarta jest trucizna, kapsaicyna, więc czy jedząc to piekielne warzywo szkodzimy sobie, czy wręcz przeciwnie?

Toksyczne działanie kapsaicyny wynika z porażenia tą substancją układu nerwowego, podobnie, jak to mamy w przypadku poparzenia. Jednak stężenie tej substancji musiałoby być baaardzo duże, więc dodając chili do naszych potraw krzywdy sobie nie zrobimy, a wręcz przeciwnie… Jedyną oznaką działania kapsaicyny jest piekielne pieczenie.

Zdecydowanie więcej mamy plusów:

  • DZIAŁANIE PRZECIWZAKRZEPOWE – zapobiega powstawaniu zakrzepów krwi, które mogą prowadzić do powstawania zatorów. Obniża również poziom cholesterolu
  • POMAGA W PRZEZIĘBIENIACH – udrażnia zatoki i drogi oddechowe
  • DZIAŁA PRZECIWBÓLOWO – kapsaicynę stosuje się jako środek przeciwbólowy, np. w chorobach reumatycznych (jest składnikiem maści), kontrolowanie poraża zakończenia nerwowe
  • POWODUJE WYDZIELANIE ENDORFIN  mechanizm działania jest taki: chcemy zjeść ostre danie, więc szykujemy się na specyficzny „ból”, nasz organizm w odpowiedzi na to zaczyna produkować endorfiny, by ten ból uśmierzyć, no a jak wiemy, endorfiny powodują, że budzi się w nas radość. Proste? Proste!
  • WSPOMAGA ODCHUDZANIE – przyspiesza przemianę materii, a dzięki temu szybciej spalamy kalorie
  • DZIAŁA PRZECIWNOWOTWOROWO niektóre komórki nowotworowe obumierają na skutek działania kapsaicyny
  • BEZPIECZEŃSTWO – piekąca substancja znalazła zastosowanie przy produkcji gazu pieprzowego i łzawiącego.

Ale jak to w życiu bywa, co za dużo, to niezdrowo. Zbyt częste jedzenie dań z „piekła rodem” spowoduje, że pożegnamy aksamitną i gładką cerę. I nie jest tak, że jedzenie codziennie kebaba na ostro i pizzy z ostrym sosem chili przyczyni się, że waga pokaże mniej, a rozmiar spodni będzie mniejszy. Nie ma złudzeń!

A już jutro na blogu moja interpretacja chili con carne!

0