Chciałam zrobić coś, co zasmakuje wszystkim, bez względu na metrykę i liczbę posiadanych zębów! I trafiłam. Bułeczki rozpływają się w ustach, a Potomek zajadał ze smakiem, bez większych problemów. Polecam na śniadanko z masełkiem i konfiturą. Jeśli nie macie czasu na poranne zarobienie drożdżowego ciasta, spokojnie można je przygotować wieczorem, a rano, siup i do piekarnika!


SKŁADNIKI

  • 2 szkl. mąki
  • 1/2 szkl. mleka
  • 40 g masła
  • 10 dag świeżych drożdży
  • 1 łyżka oleju
  • 2 jajka (w tym jedno do posmarowania bułek)
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli

PRZYGOTOWANIE

Przygotować zaczyn. Drożdże wymieszać z łyżką cukru i łyżką mąki i 1/6 szkl. ciepłego mleka (nie gorącego!). Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 20-30 min.

Mleko podgrzać i rozpuścić w nim masło (nie może być gorące!). W miseczce wymieszać jajko z olejem, cukrem, solą i roztopionym mlekiem z masłem. Całość przelać do mąki, dodać wcześniej przygotowany zaczyn i dobrze zagnieść. Nie dosypywać mąki. Uformować kulę, odstawić ciasto do wyrośnięcia na ok. 1h, powinno podwoić swoją objętość.

Ciasto wyjąć na stolnicę i podzielić na dwie części, podsypać mąką. Jedną rozwałkować na grubość ok. 2 mm. Podzielić na cztery części i zawinąć. Zacząć od podstawy trójkąta i zawijać do środka. Końce przewlec i gotowe! Analogicznie postąpić z drugą częścią. Instrukcja graficzna poniżej 🙂

IMG_6277

IMG_6281

IMG_6283

IMG_6284

IMG_6282

Bułeczki ułożyć na blaszce w sporych odstępach i dać im jeszcze ok. 20 min na ponowne wyrośnięcie. Po tym czasie można poprawić końce, by się nie rozwiązały. Jajko roztrzepać z łyżka cukru i przed włożeniem do piekarnika dokładnie posmarować nim bułki. Piec w temperaturze 180º ok. 20 min (mają być rumiane).

PORCJE: 8 sztuk (wielkości małej kajzerki)

IMG_6311 IMG_6314 IMG_6323

0