Tarta! Dla mnie do niedawna zmora, bo nigdy nie wychodziła tak jak chciałam, czyli idealnie. Przestudiowałam setki przepisów, robiłam mnóstwo podejść i zawsze coś mi nie pasowało. Niby smaczna, dla niektórych pyszna, a dla mnie nadal to nie było TO! Ostatnio zrobiłam wersję zbliżoną do ideału, przepis wg Gordona Ramsaya, ale nie mówię, że nadal nie będę testować 🙂


SKŁADNIKI

  • 120 g chłodnego masła
  • 1/2 szkl. cukru
  • 1 jajko
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki zimnej wody

PRZYGOTOWANIE

Masło utrzeć z cukrem. Dodać jajko i szybko wymieszać mikserem. Dosypać mąkę i miksować, aby składniki połączyły się ze sobą. Im krócej miksujemy, tym tarta będzie smaczniejsza. Ciasto będzie sypkie, dlatego należy dolać wodę i uformować z ciasta kulę, ale to już w trybie ręcznym 🙂

Formę do tarty o średnicy ok. 26 cm wysmarować masłem. Ciasto rozwałkować, wyłożyć nim formę i włożyć do lodówki na ok. 30 min.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 190º. Przygotowane ciasto nakłuć widelcem w niewielkich odstępach, a następnie przykryć papierem do pieczenia i wysypać na wierzch jakieś obciążenie, ja użyłam kamyków z wakacji :), ale równie dobrze sprawdzi się fasola, groch, ryż itp. Służy to temu, by ciasto nie podnosiło się podczas pieczenia.

Jeśli to przygotowanie zajęło nam sporo czasu, to możemy jeszcze raz włożyć ciasto do lodówki na ok. 5 min. Przy pieczeniu tarty zapamiętać musimy jedno: ciasto zimne wkładamy do gorącego piekarnika.

Ciasto z obciążeniem pieczemy 10 min., następnie zdejmujemy obciążenie i pieczemy jeszcze 15 min.

IMG_8108

44